Dzisiaj przychodzę do was z recenzją kropli, które mają pomóc nam zwalczyć trądzik. Nie mam aż tak dużego problemu z niespodziankami na twarzy, więc postanowiłam je wypróbować na drobne niespodzianki.
Producent gwarantuje nam, że zawarty w kroplach olejek z drzewa herbacianego, który działa przeciwzapalnie i antyseptycznie wysuszy zmiany trądzikowe, dlatego preparat już w założeniu ma doskonale działać przeciwko pryszczom i zaskórnikom. Posmarowany wyprysk powinien zniknąć w ciągu 2-3 dni.Tyle z obietnic, a co z efektami?
Szczerze to rozczarowałam się "działaniem" kropli. Zgodnie z zaleceniami zamieszczonymi na pakowaniu początkowo nanosiłam krople na wacik, a dopiero później na wyprysk. 2/3 dni? Raczej nie... Nawet po dłuższym czasie nie zauważyłam, aby krople w jakikolwiek sposób przyczyniły się do zmniejszenia zmian skórnych, nawet wtedy gdy poszłam po całości i nałożyłam krople na całą twarz. Z racji tego, że olejek herbaciany może przesuszać następnego dnia z rana nakładałam krem nawilżający. Jednak jak efektów nie było tak nie ma.
Same krople mają specyficzny ziołowy zapach, do którego z czasem się przyzwyczaiłam i nie był już tak mocny jak na początku. Koszt kropli wynosi 19,99 zł, a kupić go możemy chociażby w Naturze.
Bardzo liczyłam na jakiekolwiek efekty, a więc trochę się rozczarowałam. Zdecydowanie nie kupię ich ponownie. Na sam koniec załączam skład:
Aqua, Isopropyl Myristate, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Glyceryl
Strearate, Benzyl Alcohol, New Zealand Teatree Oil, Dehydroacetic Acid,
Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Cannabis Sativa Seed Oil, Melaleuca
Alternifolia Leaf Oil, Carbomer, Lavandula Angustifolia.
A jakie są wasze doświadczenia z tymi kroplami? Może znacie niezawodne sposoby na nagłe niespodzianki na twarzy? Koniecznie dajecie znać w komentarzach :)
~ Olivia

Komentarze
Prześlij komentarz